Hallin fell

Gdyby ktoś się mnie zapytał, która z części Wielkiej Brytanii najbardziej przypomina mi rodzinne strony, bez wątpienia odpowiedziałabym: Lake Discrit. Kręte oraz wąskie uliczki, górskie, świeże powietrze, naturalna flora i fauna, spokój, a z nim związana cisza przerywana gdzieś tylko w oddali odgłosami zwierząt. Coś niesamowitego. Namiastka Polski, namiastka powiatu żywieckiego.

Lake District okrzyknięte zostało najpiękniejszą, a zarazem najdzikszą częścią Anglii. Pełno tu zieleni, jezior, szlaków górskich oraz naturalnej przyrody, która pozwala choć na chwilę oderwać się od codzienności. Znajduje się w hrabstwie Cumbria jakieś cztery i pół godziny jazdy samochodem od Londynu, a tylko niecałe półtorej od Manchesteru. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Mniejsze i większe szczyty, rejsy statkiem, pola campingowe, a także miejsca na rodzinny piknik.

Untitled

My zdecydowaliśmy się na szczyt Hallin fell, z którego rozciąga się przepiękny widok na jezioro Ullswater, a także dalszą część krainy jezior. Samo wejście i zejście to jakieś trzy mile. Czas? To już zależy od kondycji, a także ilości wykonywanych zdjęć, bo choć góra nie jest wysoka, to jednak bardzo stroma. Jak tam dojechać? Najlepiej samochód zostawić, gdy kończy się jezioro, a zaczyna nasz szczyt. Podaję adres The Hause, Penrith, Cumbria CA10. Spokojnie można się tam zatrzymać (nie ma opłat) i wyruszyć na zdobycie Hallin fell.

Zapraszam na małą foto galerię z mojej wycieczki.

DSCF1493

DSCF1506

DSCF1527

DSCF1530

DSCF1523

DSCF1550

3 295 komentarzy